Design thinking - metoda na sukces?!

 

Kamil Szubański

 

„Myślenie projektowe”, czyli design thinking, którego wyróżnikiem jest zrozumienie potrzeb i problemów użytkownika zyskuje w ostatnich latach na popularności nie tylko na świecie, ale także w Polsce. Można powiedzieć, że powoli staje się modne, o czym świadczyć może także ogromne zainteresowanie panelem „Design thinking – da się, czy się nie da?” podczas Europejskiego Forum Gospodarczego 2015. Rekomendacja uczestników panelu była jedna: ”da się” wprowadzić design thinking w Polsce...a na pewno warto spróbować.

Design thinking zakłada współpracę i proces projektowy realizowany zespołowo, a wszyscy członkowie zespołów projektowych patrzą na produkt czy usługę z perspektywy użytkownika, który jest w samym centrum uwagi. "Myślenie designem" zakłada też częste stawianie hipotez, które powinny być testowane bezpośrednio z klientem, a proces ten realizowany jest etapami.

W biznesie efektem design thinking mogą być nowe produkty, innowacyjne usługi czy strategie handlowe. Tę filozofię myślenia postanowiło wdrożyć w życie i wykorzystać w swojej promocji także województwo łódzkie. W samorządzie na pierwszy plan wysuwają się kwestie związane z jakością życia. A tu dominują obszary, w których nie ma rozwiązań oczywistych. Przykładów jest wiele: organizacja transportu publicznego, zagospodarowanie przestrzeni publicznej, oferta placówek kultury, kwestie bezpieczeństwa, komunikacja na linii obywatel-urząd czy promocja regionu.

Tak jak wobec każdej mody także w przypadku design thinking pojawiają się kontrowersje i zdania są podzielone. „Z jednej strony mówi się, że jest to bardzo demokratyczna metoda i sposób na innowacje, ale słyszy się również opinie, że jest to trochę pseudoprojektowanie i tylko zabawa karteczkami” - mówił prowadzący panel doradca i przedsiębiorca Wojtek Ławniczak, szef Service Design Polska.

Swoimi doświadczeniami we wprowadzaniu design thinking dzielili się w Łodzi: Eberhard Schrempf – dyrektor zarządzający Creative Industries Styria, Ralph Talmont – strateg kreatywny i kurator TEDxWarsaw, dr Andrew Walters – director of research and reader in Product Design, a także Zuzanna Mikołajczyk – dyrektor ds. handlu i marketingu firmy Mikomax oraz Anna Wróblewska – szef Concordia Design Consulting.

Badania i trendy pokazują, że w najbliższych latach na światowych rynkach dominować będzie praca zespołowa, a większość innowacji tworzonych będzie przez mniejsze firmy. W Polsce – według specjalistów - firmy wciąż nie umieją spojrzeć z perspektywy użytkownika i zamiast stawiać na pierwszym miejscu jego potrzeby czy nawyki, i na tym budować wartosć produktu czy usługi, to najpierw zasłaniają się procedurami, budżetami czy politykami.

Według Wróblewskiej jest to w Polsce ogromny problem, a większość firm nie pamięta kim jest ich klient, albo ma jego wyobrażenie z przeszłości; komunikacja z klientem odbywa się zaś zza biurek. W większości firm pracownicy koncentrują się na tym, żeby się nie wychylać, a struktura w polskich firmach jest "wąskim gardłem" we wprowadzaniu design thinking. "Cała trudność polega na tym, że trzeba zmienić mentalność, nawyki pracy, sposób działania. To jest bardzo trudne zmienić strukturę organizacji” - przyznała ekspertka.

Jedną z barier - w jej ocenie - jest brak zaufania do firmy wprowadzającej ten proces i brak zaufania do siebie nawzajem. Nic jednak tak nie łączy, jak wspólne rozwiązywanie problemów. "To, że zespół wspólnie zaczyna rozwiązywać problem i zaczyna doceniać perspektywę, że każdy ma troszkę inny punkt widzenia, jest bardzo terapeutyczne” - dodała.

Zuzanna Mikołajczyk, członek zarządu Mikomax przyznała, że z perspektywy jej rodzinnej firmy, jest to naturalna obawa ludzi przed krytyką. "Ludzie boją się, że jeśli wejdą w rolę konsumenta to może ich punkt widzenia zostanie źle odczytany, że okaże się, iż czegoś nie rozumieją. Ludzie muszą być bardziej otwarci na krytykę” - oceniła. Wróblewska przekonywała, że firmy rodzinne są obecnie w wyjątkowym momencie, bo pojawiają się sukcesorzy, którzy są naturalnymi innowatorami. „To jest dobry czas w polskich firmach na zmianę” - zaznaczyła.

Specjaliści przekonywali, że w podejściu do design thinking należy zacząć od organizacji i od ludzi, którzy w niej pracują. „Oni także potrzebują pomocy. To są emocje i jeżeli będziemy wdrażać to siłą, to niestety polegniemy” - oceniła Mikołajczyk. „Jeżeli nie uda się zaangażować w ten proces managementu, właścicieli, ludzi na najwyższych stanowiskach, to on się nie powiedzie” - wtórowała Wróblewska.

Wszyscy uczestnicy panelu zgodnie przyznali, że wierzą, iż da się wprowadzić design thinking w polskich firmach. Mikołajczyk rekomendowała konsekwencję w działaniu. "To nie są spektakularne sukcesy. Trzeba nauczyć się, że zarówno w małych, jak i dużych organizacjach to jest praca u podstaw. To jest cały czas ciągła praca, a nie fajerwerki” - podkreśliła.

Andrew Walters przekonywał, że dla designerów ważny ma być użytkownik, który staje się coraz bardziej „wybredny”; należy więc wykazać się zaangażowaniem w relacjach firma-klient. „Należy przestać mówić, a zacząć rozmawiać z użytkownikami. Wsłuchanie się w potrzeby klienta będzie pierwszym krokiem w procesie ich zrozumienia” - podkreślił ekspert. Ralph Talmont rekomendował designerom, aby myśleli o designie jak o formie, o czymś, co determinuje wszystkie procesy organizacji.

„Postrzegaj design jako sposób myślenia, osiągania sukcesów, który sam w sobie jest wartością” - podkreślił. Natomiast według Ławniczaka, nie wolno rezygnować po jednym nieudanym procesie czy kroku. „Jest dużo barier, dużo problemów, ale ja wierzę, że to jest jeden ze sposobów na zmianę i myślę, że warto przynajmniej spróbować” - zakończył ekspert.

Newsletter

Zamów bezpłatny newsletter i bądź na bieżąco z nowościami z obszarów takich jak: design thinking, innowacje, kreatywność, zarządzanie projektami. Powiadomimy Cię o najświeższych wpisach.

A+
A-

Newsletter

Zamów bezpłatny newsletter i bądź na bieżąco z nowościami z obszarów takich jak: design thinking, innowacje, kreatywność, zarządzanie projektami. Powiadomimy Cię o najświeższych wpisach.

Wpisz swoje imię i dowiedz się, co przygotowaliśmy dla Ciebie na Festiwalu!




Projekt współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz z budżetu Samorządu województwa łódzkiego

FUNDUSZE EUROPEJSKIE DLA ROZWOJU REGIONU ŁÓDZKIEGO