Stwórzmy miasto, w którym dobrze się żyje

 

Anna Ostrowska (Galewska)  19-09-2016

 

Tytułowe hasło zamieszczone na plakacie promującym projekt „Miejsca wspólne” mówi wiele o podejściu do przestrzeni miejskiej, jakim chcieliśmy podzielić się z uczestnikami warsztatów. Stwórzmy miasto, w którym dobrze się żyje — forma ta zachęca do działania na rzecz dobra wspólnego, wskazuje na sprawczość mieszkańców i inicjuje podejmowanie wyzwań na rzecz miejskiej wspólnoty. Co oznacza „dobrze się żyje” jest już pytaniem, na które staraliśmy się znaleźć odpowiedź  używając do tego metodyki Design Thinking.

Projekt „Miejsca wspólne — warsztaty z metody design thinking” miał dwa podstawowe cele. W ciągu czterech intensywnych dni zajęć, w sumie dwudziestu godzin wspólnych spotkań, chcieliśmy zapoznać bełchatowską młodzież z ideą i metodyką myślenia projektowego, a później zastosować nowopoznane narzędzie do zaprojektowania działań społecznych, kulturalnych i animacyjnych, skierowanych do mieszkańców Bełchatowa, które w przyszłości mogłyby odbywać się na Placu Narutowicza.

Pierwsze spotkanie zaczęło się od krótkiej integracji, by zbudować zgrany zespół, w którym każdy uczestnik czuje się swobodnie musieliśmy zapamiętać swoje imiona, podzielić się zainteresowaniami i zobaczyć, jak rozkładają się nasze kompetencje. Do tego celu użyliśmy prostego ćwiczenia polegającego na wspólnym stworzeniu portretów każdego z członków zespołu. W tym momencie nie liczyły się umiejętności plastyczne, ale dobra zabawa i chęć powiązania imienia z twarzą. Na kartkach napisaliśmy nasze imiona, a później przemieszczaliśmy się od jednej do drugiej, dorysowując kolejne części twarzy: oczy, uszy, nos, włosy, usta, tak by z fragmentów rysowanych przez inne osoby utworzyć portret każdego z nas. Pierwsze lody zostały przełamane. Teraz tylko pozostało sprawdzić, czym się interesujemy i co potrafimy. Każdy z uczestników zapisywał swoje imię na dużej białej kartce, po czym obok niego rysował symbolicznie dziedzinę, którą zgłębia. Okazało się, że mamy ekspertów i miłośników m.in.: automatyki i robotyki, fotografii, mody, sztuki współczesnej, socjologii, teatru, podróży i sportu. Tak powstał nasz multidyscyplinarny zespół, z różnym punktami widzenia, doświadczenia życiowymi, kompetencjami i umiejętnościami. Pierwsza wymóg metody Design Thinking mogliśmy uznać za spełniony. Ostatnim ćwiczeniem w ramach rozgrzewki było zapisanie na kolorowych karteczkach własnych oczekiwań wobec warsztatów. Ostatniego dnia mieliśmy sprawdzić, które z nich uda się zrealizować.

Po krótkim wprowadzeniu teoretycznym, przeszliśmy do pierwszego ćwiczenia. Uczestnicy podzieleni w pary projektowali dla siebie prezenty za pomocą metodyki Design Thinking. Do zadania wykorzystaliśmy materiały opracowane przez Hasso Plattnera w Instytucie Designu na Uniwersytecie Standforda. Już na tym etapie okazało się, że myślenie projektowe pozwala na nietypowe podejście do problemu, a prezenty które powstały ucieszyły zarówno obdarowanych, jak i projektantów. Model pracy wprowadzony za pomocą prostego ćwiczenia pozwalał uchwycić metodę Design Thinking w pigułce. Na koniec dnia warsztatowicze zostali obdarowani materiałami dydaktycznymi dotyczącymi metodyki Design Thinking, które zostały przygotowane przez Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego. Dzięki nim mogli przekonać się, w jaki sposób używać nowego narzędzia oraz poznać kolejne ćwiczenia wprowadzające w metodę pracy. Oglądając folder fotograficzny przekonali się również, co w rodzimym województwie udało się osiągnąć stosując tę metodę w praktyce. 

Myślenie projektowe składa się z pięciu podstawowych etapów: empatii, definiowania problemu, generowania pomysłów, prototypowania i testowania. Pierwszy z nich, czyli tzw. empatia zakłada poznanie potrzeb odbiorców, dla których zespół projektuje nowe rozwiązania (mogą nimi być szeroko pojęte usługi, produkty, wydarzenia). W naszym wypadku odbiorcami byli wszyscy mieszkańcy miasta, zarówno Ci aktywnie korzystający z Placu Narutowicza w Bełchatowie, jak i Ci, którzy z różnych względów rzadko się na nim pojawiają. Badania przestrzeni miejskiej zaczęliśmy od wnikliwej obserwacji. Jako narzędzia użyliśmy Instagrama. Na specjalnie utworzonym koncie Plac Narutowicza i pod hashtagiem #miejscawspolne uczestnicy zamieszczali swoje obserwacje. Pierwsze zadanie polegało na pokazaniu placu ze swojej perspektywy, miejsc w których warsztatowicze przebywają najchętniej. Należało również zwrócić uwagę na inne osoby przebywające we wspólnej przestrzeni oraz na to, jakie aktywności podejmują. Następnie spotkaliśmy się, by dogłębnie przeanalizować fotografie pod kątem dostrzeżenia potencjału miejsca, codziennych praktyk mieszkańców i fragmentów placu, które mogłyby być poddane zmianie. Z pierwszych obserwacji wyłoniły się modelowe portrety osób reprezentujących szersze grupy społeczne. Stworzyliśmy wyraziste osobowości, a później ponownie wyszliśmy na plac, by spojrzeć na to samo miejsce z ich perspektywy i zastanowić się, czego może im brakować, co sprawia trudność, jakie wydarzenia w przestrzeni miejskiej byłby dla nich atrakcyjne i dlaczego. Innymi narzędziami, jakie stosowaliśmy by lepiej przyjrzeć się przestrzeni miejskiej było sprawdzenie tego, co o Placu Narutowicza pisze się w  Internecie. Ważne były też rozmowy z mieszkańcami Bełchatowa.

Drugi etap metody Design Thinking polegał na definiowaniu problemu. Zgodziliśmy się, że Plac Narutowicza jest na ogół miejscem przyjaznym, a miasto stara się odpowiadać na potrzeby i uwagi zgłaszane przez mieszkańców, np. poprzez dostawienie nowych kwietników i nasadzenie większych połaci roślinności oraz postawienie ławek z oparciami służącymi do wygodnego wypoczynku. Jednak zauważyliśmy kilka zagadnień, którymi warto się zająć w ramach dalszego projektowania. Były to m.in. niewielka integracja między różnymi grupami społecznymi, niewiele wydarzeń odbywających się na Placu Narutowicza angażujących mieszkańców, dominacja szarości i swego rodzaju „nudy” w planie architektonicznym placu, niewielka oferta kulturalna zimą, brak miejsc przystosowanych dla matek z małymi dziećmi, niezauważanie potrzeb osób nieprzystosowanych społecznie przebywających na placu, chaos i pstrokate reklamy w pasażu handlowym znajdującym się tuż obok badanego miejsca.

Po określeniu kierunków pożądanych zmian zabraliśmy się do najprzyjemniejszej części procesu Design Thinking, czyli generowania pomysłów. Burza mózgów miała być niczym nieograniczona. Zasadami, jakie przyjęliśmy na tym etapie były: uruchomienie fantazji, słuchanie siebie nawzajem, budowanie na pomysłach innych, nie przywiązywanie się do wymyślonych przez siebie idei. Dzięki temu powstał szereg pomysłów zmian i projektów, jedne bardziej realne, inne trochę mniej. Wśród nich znalazły się: organizacja międzypokoleniowego dansingu w formule Silent Disco na placu za budynkiem Gigantów Mocy, aranżacja drewnianych podestów, tak by stworzyć wokół nich swego rodzaju salon miejski, targ wymiany wiedzy, umiejętności i przedmiotów, utworzenie miejskiego źródła z pitną wodą, postawienie Podzielnika, czyli realizacja małej budki, gdzie ludzie/sklepy/supermarkety mogliby zostawiać jedzenie zdatne do spożycia, ale np. mające krótką datę ważności. Miejsce to umożliwiałoby dyskretne dzielenie się jedzeniem z osobami potrzebującymi. Poza tymi pomysłami wysypał się worek z inicjatywami wydarzeń o charakterze artystycznym np. animacja już istniejącej budki z książkami poprzez wspólne pisanie powieści w odcinkach przez mieszkańców miasta, czy też organizacja warsztatów fotograficznych  i wernisażu na placu pod hasłem Bełchatowianie patrzą na miasto.

Po pełnym energii i twórczym szukaniu projektów dla Placu Narutowicza uczestnicy wybrali dwa z nich, by rozwinąć je i rzetelnie przeanalizować. Warsztatowicze wskazali organizację Silent Disco i Klimatyczne podesty (czyli aranżację drewnianych podestów znajdujących się w osi placu). Następnie zadawaliśmy tym inicjatywom szereg pytań dlaczego? po co? dla kogo? za co? w jaki sposób? z kim? kiedy? gdzie?. Analizowaliśmy szanse i zagrożenia, oszacowaliśmy koszty organizacji i kolejne kroki, jakie trzeba podjąć, by projekty mogłyby być zrealizowane. Po etapie prototypowania, podczas którego uczestnicy rysowali plan Placu Narutowicza na kartkach i zastanawiali się na nad miejscami i sposobem organizacji wybranych przedsięwzięć ruszyliśmy w miasto, by przetestować powstałe projekty. Uczestnicy rozmawiali z mieszkańcami i zbierali opinie na temat przedstawianych przedsięwzięć.  

Kiedy testowanie dobiegło końca, zebraliśmy się w sali warsztatowej, by przedyskutować to, co usłyszeliśmy i rozdać zadania na przyszłość. Ostatniego dnia warsztatów stworzyliśmy jeszcze ankietę badającą nastawienie mieszkańców do idei organizacji Silent Disco w Bełchatowie. Dwie godziny po jej opublikowaniu zebraliśmy ponad dwieście odpowiedzi w dużej mierze przychylnych inicjatywie.

Warsztaty z metody Design Thinking zakończyła krótka ewaluacja, w ramach której wspólnie ocenialiśmy pracę wykonaną w trakcie czterodniowych intensywnych spotkań. Z białej tablicy z napisem oczekiwania udało się zerwać prawie wszystkie kolorowe karteczki poza jedną — rozwijanie umiejętności plastycznych i artystycznych. Czuliśmy, że to był naprawdę wartościowy czas dla nas wszystkich, zarówno uczestników, jak i prowadzących.

Po warsztatach utworzyliśmy na jednym z portali społecznościowych grupę zadaniową, która ma się zająć wdrażaniem opracowanych inicjatyw w życie. Obecnie dzielimy się naszymi pomysłami ze światem, by znaleźć sojuszników, którzy pomogą nam w ich realizacji oraz posłużą krytyczną opinią. Projekt „Miejsca wspólne — warsztaty z metody Design Thinking” formalnie dobiegł końca, choć wierzymy, że nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa…

 


Anna Ostrowska (Galewska) – absolwentka Dziennikarstwa i Wiedzy o kulturze na Uniwersytecie Warszawskim. Recenzentka Internetowego Magazynu „Teatralia”. Jest współzałożycielką i członkinią Stowarzyszenia Przetwornik działającego w sferze kultury i edukacji. Interesuje się designem, architekturą, teatrem, reportażem i filmem. Inicjatorka i organizatorka projektu „Miejsca wspólne — warsztaty z metody Design Thinking”.

Newsletter

Zamów bezpłatny newsletter i bądź na bieżąco z nowościami z obszarów takich jak: design thinking, innowacje, kreatywność, zarządzanie projektami. Powiadomimy Cię o najświeższych wpisach.

A+
A-

Newsletter

Zamów bezpłatny newsletter i bądź na bieżąco z nowościami z obszarów takich jak: design thinking, innowacje, kreatywność, zarządzanie projektami. Powiadomimy Cię o najświeższych wpisach.

Wpisz swoje imię i dowiedz się, co przygotowaliśmy dla Ciebie na Festiwalu!




Projekt współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz z budżetu Samorządu województwa łódzkiego

FUNDUSZE EUROPEJSKIE DLA ROZWOJU REGIONU ŁÓDZKIEGO