Skąd się bierze prąd?

 

Łukasz Śwituniak

 

Poszukując przykładów kreatywności i niestandardowego podejścia do wykorzystania potencjału miejsc, nie można nie zatrzymać się w Bełchatowie. Bełchatów węglem brunatnym stoi, wszyscy to wiemy, ale od niedawna jest jeszcze coś… Słyszeliście o Gigantach Mocy? Wybierzcie się z nami w podróż do wnętrza Ziemi!

Dla niektórych odpowiedź jest prosta – z gniazdka elektrycznego. Ale rzeczywistość okazuje się bardziej złożona. Tylko jak to wytłumaczyć, bez użycia gwary naukowej, specjalistycznych zwrotów i jeszcze sprawić, aby poszukiwania odpowiedzi sprawiły przyjemność?

Wyzwanie podjął Bełchatów. W Polsce miasto znane jest z kopalni odkrywkowej węgla brunatnego i elektrowni, która produkuje 20% energii elektrycznej w kraju. Jak obliczono, węgla we wszystkich trzech złożach: Bełchatów, Szczerców i Złoczew, wystarczy do 2038 roku. Po tej dacie rozpocznie się proces rekultywacji hałd pokopalnianych (na wzór Góry Kamieńskiej) i dziur w ziemi, pozostałych po wydobyciu. Szacuje się, że do drugiej połowy XXI wieku w centrum województwa łódzkiego powstanie olbrzymi kompleks rekreacyjno – sportowy. Warto podkreślić, że zbiorniki wodne będą zasilane w sposób naturalny, wodami gruntownymi. Za 40 lat będziemy mieli nową atrakcję turystyczną w Łódzkiem. Dzisiaj energetyka, jutro turystyka!

W ciągu niecałych trzydziestu ostatnich lat Bełchatów, uznawany za prowincjonalną miejscowość i okoliczne wsie, stały się jednymi z najbogatszych w Polsce. I taki trend w tym makroregionie utrzyma się jeszcze długo.

Do rozwoju przyczyniły się kopalnia i elektrownia. Produktem i istotą istnienia jednego i drugiego są kolejno: węgiel i prąd. Ale gdyby sięgnąć dalej, istotą ich funkcjonowania jest zdecydowane ułatwienie naszego życia. Śmiało można stwierdzić, że chronią nas przed katastrofą.

Powyższy wywód jest moją filozofią, którą stworzyłem po wizycie w Gigantach Mocy w Bełchatowie. Utworzone przy Miejskim Centrum Kultury multimedialnym muzeum jest kopalnią wiedzy – o możliwościach rozwoju, o bezpieczeństwie energetycznym, funkcjonowaniu kopali i historii: od kroniki miasta po pradzieje naszej planety.

Treść jest niezwykle ważna, zwiedzając muzeum, niekiedy mamy problem z utrwaleniem zdobytej wiedzy. Może dlatego właśnie, że zostaje nam nieodpowiednio podana i nasz umysł przytłoczony ilością informacji w pewnym momencie się wyłącza?

Giganty Mocy postawiły na doświadczenie. Nie spacerujemy po nich sami – towarzyszą nam bardzo niecodzienni przewodnicy, multimedialni opowiadacze dostosowani do grup odbiorców: Woltuś, Dżulka i Profesor Ohm. Są towarzyszami podróży w naszej niezwykłej wędrówce w poszukiwaniu źródeł prądu. Po drodze, niczym w grze fantasy, spotykamy jeszcze inne postacie, a także zwierzęta prehistoryczne. O tym trzeba przekonać się samemu, nie będzie spoilerów.

Zwiedzanie Gigantów Mocy to storytelling. Wspomnę tylko o dwóch salach, które zrobiły na mnie największe wrażenie. W jednej z nich można przyjrzeć się potężnej turbinie, jaka wykorzystywana jest w elektrowni do produkcji energii elektrycznej. I można wejść do środka! A w jej wnętrzu sprawdzić się w grach i quizach o prądzie i pracy zakładu energetycznego. Nie wiecie? To proponuję podejść do panelu sterującego (oryginalny, sprowadzony z elektrowni) i włączyć film pokazujący jak ta elektryczność w naszym gniazdku powstaje.

W innym miejscu można zobaczyć przekrój geologiczny całej kopalni. Ma się wrażenie, że znajduje się na dnie wyrobiska. No właśnie, a gdyby tak faktycznie znaleźć się na samym dole? Istnieje i taka możliwość. Kopalnia proponuje zjazdy samochodami terenowymi oraz przejazd po wyrobisku. Zobaczyć z bliska olbrzymią zwałowarkę, wydobywającą węgiel? Pewnie bezcenne. Ja tym razem skorzystałem z wizyty w Gigantach Mocy i punktu widokowego w Kleszczowie. Do czego zachęcam i Was.

Wizyta w Gigantach Mocy to coś więcej niż wizyta w muzeum. To doświadczenia z prądem, przekonywujące ile kosztuje nas, naszą planetę jego produkcja. Jak olbrzymi jest to proces, ale jak bardzo można się wzbogacić w trakcie jego realizacji. Wchodząc na wystawy nawet się nie zastanawiałem nad swoimi doświadczeniami z elektrycznością. Teraz już wiem, dlaczego nie należy jej marnować i jak efektywnie wykorzystywać.

Newsletter

Zamów bezpłatny newsletter i bądź na bieżąco z nowościami z obszarów takich jak: design thinking, innowacje, kreatywność, zarządzanie projektami. Powiadomimy Cię o najświeższych wpisach.

A+
A-

Newsletter

Zamów bezpłatny newsletter i bądź na bieżąco z nowościami z obszarów takich jak: design thinking, innowacje, kreatywność, zarządzanie projektami. Powiadomimy Cię o najświeższych wpisach.

Wpisz swoje imię i dowiedz się, co przygotowaliśmy dla Ciebie na Festiwalu!




Projekt współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz z budżetu Samorządu województwa łódzkiego

FUNDUSZE EUROPEJSKIE DLA ROZWOJU REGIONU ŁÓDZKIEGO